Nazywam się Krzysztof Chyżyński. Jestem elektrykiem. Zajmuję się też hydrauliką oraz drobnymi naprawami w domu i biurze.

Moja przygoda z elektryką…

… rozpoczęła się kilka lat temu, kiedy wykańczaliśmy z żoną mieszkanie, w którym mieliśmy zamieszkać z naszą nienarodzoną jeszcze córką. Wtedy – mając doświadczenie ogólnobudowlane oraz kolegę elektryka obok – wprowadziłem kilka ważnych dla nas przeróbek w instalacji elektrycznej.

Od tamtej pory elektryka stała się moją pasją. Poświęcałem sporo czasu na samodzielne zdobywanie wiedzy, kursy i szkolenia. Uzyskałem uprawnienia elektryczne w zakresie eksploatacji instalacji elektrycznych.

W tym czasie podejmowałem też kolejne wyzwania praktyczne. Poza naprawami różnych usterek u bliższych i dalszych znajomych, podjąłem się też wymiany instalacji elektrycznej i założenia nowej skrzynki bezpiecznikowej w domu mojej babci.

Bezcenne doświadczenie w zakresie napraw i konserwacji instalacji elektrycznych zdobywałem jako kierownik obsługi technicznej budynków wielorodzinnych w Warszawie.

Teraz mieszkam w Kaliszu, gdzie przeprowadziłem się z rodziną w poszukiwaniu spokojniejszego życia, z dala od zgiełku wielkiego miasta.

W Kaliszu kupiliśmy z żoną dom. Okazało się, że trzeba w nim zrobić remont na znacznie większą skalę, niż się spodziewaliśmy. Ostatecznie sam wymieniłem w domu całe instalacje: elektryczną, wodną, kanalizacyjną i centralnego ogrzewania.

W trosce o najbliższe mi osoby instalację elektryczną wykonałem w sposób zapewniający najwyższy poziom bezpieczeństwa.

Oświetlenie i przełączniki zaplanowałem tak, by korzystanie ze sztucznego światła było wygodne i przyjemne. Nawet żona potrafi docenić tego efekty, zwłaszcza w swoim domowym biurze, gdzie miejsca na biurku nie musi już zajmować dodatkowa lampka. Z efektami możesz się zapoznać w zakładce Realizacje.

Teraz pomagam innym spełniać marzenia o własnym M ze sprawną, bezpieczną i mądrze zaplanowaną elektryką.

Moja przygoda z hydrauliką…

… trwa nieustannie od czasu, kiedy zajmowałem się obsługą techniczną bloków mieszkalnych i biurowców w centrum Warszawy.

W tamtych czasach głównie ustalałem przyczyny i źródła przecieków oraz nadzorowałem proces usuwania awarii.

Czasami zdarzało mi się też pomóc jakiemuś sąsiadowi, gdy ciekłą mu woda z kaloryfera.

Największym wyzwaniem, któremu z sukcesem stawiłem czoła w hydraulice, była wymiana instalacji wodnej, kanalizacyjnej i centralnego ogrzewania we własnym domu. Prawdę mówiąc miałem tego sam nie robić. Poprosiłem pewnego hydraulika, aby zajął się tymi sprawami. Niestety wybrany fachowiec okazał się niesłowny – nie przyjeżdżał w umówionych terminach, a jak już się pojawił, to zrobił znacznie mniej niż oczekiwałem. Ponieważ nie mogłem dłużej zwlekać, zrobiłem wszystko sam.

Dlaczego Ci o tym opowiadam?

Chcę, żebyś wiedział, że dla mnie rzetelność nie jest tylko pustym słowem, frazesem. Wiem, jak to jest trafić na niesłownego fachowca. Dlatego w swojej pracy robię więc wszystko, aby jakość była na najwyższym poziomie, także przez trzymanie się umówionych terminów.

Jestem “złotą rączką”

Od dzieciństwa uwielbiałem majsterkować. Rozkręcałem i skręcałem (z różnym skutkiem) wszystko, co mi wpadło w ręce.

Na szczęście przypadłość ta nie minęła z wiekiem. Zmieniły się tylko przedmioty trafiające na warsztat.

Jeszcze mieszkając w Warszawie naprawiałem sąsiadom takie rzeczy jak deszczownica w łazience, zmywarki, czy zamrażarki. Nie inaczej jest tutaj, w Kaliszu.

W wolnym czasie…

… relaksuję się jeżdżąc z rodziną na spacery do lasu, parku, czy pobliskiego Gołuchowa. Lubię też z pomocą mojej córeczki porządkować ogród i dłubać przy samochodzie.